Jesienny wieczór filmowy z przyjacielem z dzieciństwa – od wspomnień do namiętności

Jesienny wieczór filmowy z przyjacielem z dzieciństwa – od wspomnień do namiętności

Przybycie Mikołaja i przygotowania do filmowego wieczoru w jesiennej aurze

Siedziałam w salonie, otulona miękkim kocem, gdy za oknem padał delikatny deszcz. Jesień zawsze budziła we mnie nostalgię, a dziś szczególnie. Drzwi otworzyły się i wszedł Mikołaj – mój przyjaciel z dzieciństwa, którego nie widziałam od lat. Wysoki, z lekką brodą, w swetrze podkreślającym szerokie ramiona. - Lena, wyglądasz dokładnie tak samo jak wtedy, kiedy goniliśmy się po podwórku - powiedział z uśmiechem. Uścisnęliśmy się dłużej niż zwykle. Pierwszy raz poczułam ciepło rozchodzące się po skórze od samego dotyku jego dłoni na plecach. Przygotowałam herbatę z cynamonem i włączyliśmy film. Rozmawialiśmy o starych czasach, śmiejąc się z wspomnień. - Pamiętasz, jak ukradliśmy jabłka z sadu? - zapytał. - Byłam naprawdę przerażona, ale ty zawsze mnie chroniłeś - odpowiedziałam. Napięcie rosło z każdą minutą. Jego kolano musnęło moje, a ja nie cofnęłam się. Film leciał, ale ja myślałam tylko o tym, jak blisko siedzi. Byłam pewna, że on też to czuje – jego spojrzenie zatrzymywało się na moich ustach. Kiedy film się skończył, cisza wypełniła pokój. - Może obejrzymy coś jeszcze? - zaproponował. Skinęłam głową, choć wiedziałam, że to już nie o film chodzi.

Przejście od wspomnień do pierwszego pocałunku i dalszego rozwoju namiętności

Wybraliśmy kolejny film, ale ledwo na niego patrzyliśmy. Mikołaj przysunął się bliżej. - Lena, zawsze myślałem o tobie w szczególny sposób - przyznał nagle. Serce mi zabiło szybciej. - Ja też... ale bałam się to przyznać - odpowiedziałam. Jego dłoń znalazła moją i splotły się palce. Pierwszy raz od lat poczułam tak silne pragnienie. Pocałowaliśmy się powoli, najpierw nieśmiało, potem z narastającą pasją. Jego usta były ciepłe, smakowały herbatą. Przesunęłam dłonie po jego klatce, czując bicie serca. - Chcesz, żebym przestał? - zapytał. - Nie, naprawdę tego chcę - szepnęłam. Zdjęliśmy swetry, odkrywając skórę. Jego dotyk był delikatny, ale pewny. Leżeliśmy na kanapie, film mruczał w tle. Byłam całkowicie pochłonięta momentem, jego ręce błądziły po moim ciele, a ja odpowiadałam z równą chęcią. Orgazm nadszedł falami, intensywny i wyzwalający. Leżeliśmy potem złączeni, oddychając ciężko. - To było warte czekania - powiedział. - Zgadzam się - odparłam, całując go ponownie. Jesienny wieczór zmienił wszystko.

Oceń opowiadanie

- (0 ocen)

Podobne opowiadania

Wszystkie opowiadania Losowe opowiadanie

Strona tylko dla doroslych

Ta strona zawiera tresci przeznaczone wylacznie dla osob pelnoletnich (18+).

Czy potwierdzasz, ze masz ukonczne 18 lat?

Nie