Pierwsza wizyta w ekskluzywnym klubie swingersów: Niespodzianka w koronce na rocznicę ślubu

Pierwsza wizyta w ekskluzywnym klubie swingersów: Niespodzianka w koronce na rocznicę ślubu

Niespodzianka w koronkowej bieliźnie i tajemnicza decyzja o klubie na naszą rocznicę

Piąta rocznica naszego ślubu zbliżała się wielkimi krokami, a ja, Wiktoria, postanowiłam zrobić coś naprawdę szalonego, by podkręcić naszą rutynę małżeńską. Dominik, mój mąż, zawsze był otwarty na nowości w łóżku, ale tym razem chciałam go totalnie zaskoczyć. Kupiłam najpiękniejszą koronkową bieliznę, jaką kiedykolwiek widziałam – czarną, przezroczystą, z delikatnymi ramiączkami i stringami, które podkreślały moje krągłości. Stałam przed lustrem, obracając się powoli, i naprawdę byłam podniecona samą myślą o jego reakcji.

– Kochanie, mam dla ciebie prezent na rocznicę – powiedziałam wieczorem, wchodząc do salonu w szlafroku, pod którym kryła się ta zmysłowa niespodzianka.

Dominik podniósł wzrok znad książki, jego oczy rozszerzyły się, gdy szlafrok zsunął się na podłogę.

– Wiktoria... cholera, wyglądasz jak z katalogu Victoria's Secret. Podejdź bliżej – mruknął ochrypłym głosem, przyciągając mnie na kolana.

Jego dłonie powędrowały po koronce, muskając skórę, a ja poczułam, jak moje ciało reaguje natychmiast. Całował mnie namiętnie, ale ja się opierałam delikatnie.

– Czekaj, to nie koniec niespodzianki. Zarezerwowałam nam stolik w ekskluzywnym klubie... dla par otwartych na swingowanie.

Zamarł na moment, jego oczy błyszczały ciekawością i lekkim niepokojem.

– Serio? Pierwszy raz w takim miejscu? Jesteś pewna, że to dobry pomysł?

– Absolutnie. Chcę, żebyśmy spróbowali czegoś nowego razem. Tylko obserwować, jeśli nie będziemy gotowi na więcej. Ubiorę się w tę bieliznę pod sukienkę – wyszeptałam, gryząc go w ucho.

Tej nocy kochaliśmy się jak szaleni, z koronką rozciągniętą na łóżku, ale w głowie już krążyły myśli o tym, co nas czeka. Rano spakowaliśmy się elegancko – ja w obcisłej czarnej sukience, która ledwo ukrywała koronkowe skarby pod spodem, on w garniturze. Droga do klubu na obrzeżach miasta była pełna napięcia. Rozmawialiśmy o granicach: żadnych pocałunków bez zgody, zawsze razem, i hasło bezpieczeństwa.

– Jeśli będziesz zazdrosna, wychodzimy natychmiast – zapewnił Dominik, ściskając moją dłoń.

– Ja też cię chronię, skarbie. To nasza rocznica, ma być niesamowita.

Gdy zaparkowaliśmy przed dyskretnym budynkiem z neonem 'Elysium', serce waliło mi jak młotem. Portier w smokingu sprawdził zaproszenie, a my wkroczyliśmy do świata luksusu i zakazanych przyjemności. Hol był wyłożony aksamitem, kelnerzy roznosili szampana. Naprawdę pierwszy raz poczułam dreszcz ekscytacji pomieszanej z lękiem. Dominik objął mnie w pasie, szepcząc:

– Jesteś najseksowniejszą kobietą tutaj. Gotowa?

Skinęłam głową, a drzwi do głównej sali otworzyły się przed nami.

Wstęp do świata swingersów: Obserwacje par i rosnące podniecenie w ekskluzywnym Elysium

W głównej sali Elysium panowała atmosfera czystej zmysłowości. Czerwone światło rzucało ciepłe blaski na skórzane kanapy i poduszki rozłożone na podłodze. Muzyka pulsowała nisko, rytmicznie, a w powietrzu unosił się zapach perfum i podniecenia. Para w naszym wieku, ona w lateksowej sukience, on w koszuli rozchełstanej, tańczyła blisko nas, ich ciała ocierały się prowokująco.

– Widzisz tamtą parę? – szepnęłam do Dominika, wskazując dyskretnie na sofę w rogu.

Ona, blondynka o pełnych ustach, klęczała przed mężczyzną, który nie był jej partnerem. Jej usta sunęły po jego członku, podczas gdy jej mąż pieścił inną kobietę obok. Dominik przełknął ślinę, jego dłoń zacisnęła się na moim udzie.

– Cholera, to... intensywne. Czujesz to samo co ja?

Tak, jestem cała mokra pod tą sukienką – przyznałam szeptem, czując, jak koronkowe stringi przylegają do mojej wilgoci.

Usiedliśmy przy barze, popijając martini. Kelnerka w przezroczystym body podała menu z opcjami: sala obserwacyjna, jacuzzi, prywatne alkowy. Postanowiliśmy zacząć od obserwacji. Przenieśliśmy się do dużej sali z podwójnym łóżkiem w centrum. Tam kilka par oddawało się erotyce grupowej. Kobieta w czerwonej koronce, podobna do mnie, była w centrum uwagi dwóch mężczyzn i swojej partnerki. Jej jęki wypełniały powietrze, gdy jeden z nich wchodził w nią od tyłu, a druga lizała jej piersi.

– Wyobrażasz sobie? – zapytał Dominik, jego oddech przyspieszony.

– Pierwszy raz widzę coś takiego na żywo. Chcę cię teraz, tu – wyszeptałam, wsuwając dłoń pod jego spodnie.

Objął mnie, całując szyję, a ja naprawdę byłam na granicy. Nagle podeszła do nas para – ona, Elena, lat około 35, w pończochach i szpilkach, on, Marco, umięśniony Włoch.

– Jesteście nowi? Widzimy to po waszych oczach – uśmiechnęła się Elena.

– Pierwsza wizyta, rocznica – przyznał Dominik.

– Świetnie! Może dołączymy do gry? Tylko zabawa, bez zobowiązań – zaproponował Marco, patrząc na moją dekolt.

Skinęliśmy głowami, serce mi waliło. Elena pocałowała mnie delikatnie, jej język smakował szampanem. Dominik obserwował, jak Marco zsuwa moją sukienkę, odsłaniając koronkową bieliznę.

– Piękna – mruknął, muskając palcami pościel.

Podniecenie rosło, ale trzymaliśmy granice. Elena uklękła przed Dominikiem, a ja patrzyłam, jak jej usta obejmują go powoli. Pierwszy raz poczułam zazdrość pomieszaną z podnieceniem, ale to było elektryzujące. Marco pieścił mnie przez koronkę, jego palce znalazły mój punkt G. Jęknęłam głośno, przyciągając uwagę innych.

Kulminacja w alkowie: Swingowanie z Eleną i Marco oraz nasze nowe horyzonty małżeńskie

Przenieśliśmy się do prywatnej alkowy, zasłoniętej ciężkimi kotarami. Powietrze było gęste od jęków z sąsiednich pomieszczeń, co tylko potęgowało nasze gorączkowe pożądanie. Elena zdjęła moją sukienkę całkowicie, podziwiając koronkową bieliznę.

– Jesteś boginią. Pozwól, że cię rozbiorę – szepnęła, rozpinając stanik.

Moje piersi wyskoczyły wolne, sutki twarde jak diamenty. Marco zdjął spodnie, jego potężny członek stał dumnie. Dominik, już nagi, pieścił Elenę, ale jego oczy nie odrywały się ode mnie.

– Kocham cię, Wiktoria. Ciesz się – powiedział, wchodząc w usta Eleny.

Elena ssała go głęboko, a ja uklękłam przed Marco, biorąc go do ust powoli, smakując słoność. Pierwszy raz ssałam obcego mężczyznę, i to było oszałamiające. Jego dłonie w moich włosach dyktowały rytm, ale zawsze z szacunkiem. Elena dołączyła, liżąc moje piersi, jej język krążył wokół sutków.

– Smakujesz cudownie – mruknęła.

Położyli mnie na poduszkach, Marco wszedł we mnie od przodu, wypełniając całkowicie. Jęknęłam głośno, czując, jak koronkowe stringi odsunęły się na bok. Dominik patrzył, pompując w Elenę obok. Wymieniliśmy spojrzenia – pełne miłości i dzikiego pożądania.

– Mocniej! – zawołałam do Marco, a on przyspieszył, jego biodra uderzały rytmicznie.

Elena usiadła na mojej twarzy, jej wilgotna cipka smakowała słodko. Lizałam ją zachłannie, pierwszy raz z kobietą, i naprawdę byłam w ekstazie. Dominik wyszedł z niej i wszedł we mnie obok Marco – podwójna penetracja, delikatna, konsensualna. Czułam się wypełniona, rozciągnięta, na granicy orgazmu.

– Tak, kochanie, dochodzę! – krzyknął Dominik, eksplodując we mnie.

Marco pociągnął za chwilę, zalewając moje piersi. Elena drżała na moim języku, osiągając szczyt. Upadliśmy wszyscy w splecionych ciałach, dysząc.

– To było... niesamowite – wysapał Marco.

– Dziękujemy. Do zobaczenia – uśmiechnęliśmy się z Dominikiem.

Wyszliśmy o świcie, trzymając się za ręce. W aucie kochaliśmy się jeszcze raz, wspominając.

– Nigdy nie byłam taka spełniona. Kocham cię bardziej – powiedziałam.

– To nasza nowa era, Wiktoria. Szalona rocznica, która nas scementowała.

Od tamtej nocy swingowanie stało się naszą pasją, ale zawsze razem.

Oceń opowiadanie

- (0 ocen)

Podobne opowiadania

Wszystkie opowiadania Losowe opowiadanie

Strona tylko dla doroslych

Ta strona zawiera tresci przeznaczone wylacznie dla osob pelnoletnich (18+).

Czy potwierdzasz, ze masz ukonczne 18 lat?

Nie