Wspólna kąpiel z ukochanym kończy się dziką orgią z sąsiadami zza ściany

Wspólna kąpiel z ukochanym kończy się dziką orgią z sąsiadami zza ściany

Gorąca kąpiel we dwoje i nieoczekiwane pukanie do drzwi sąsiadów

Siedziałam w parującej wannie, otoczona gęstą mgłą unoszącą się z gorącej wody, kiedy Dawid wszedł do łazienki. Miałam dwadzieścia osiem lat, on trzydzieści dwa, i po roku związku wciąż czułam te same motyle w brzuchu, co na początku. Nasze mieszkanie w starej kamienicy miało wielką wannę z hydromasażem – idealną na leniwe wieczory.

– Kochanie, chodź tu do mnie – szepnęłam kusząco, pluskając wodą, by zwrócić jego uwagę.

Dawid uśmiechnął się szeroko, zrzucił koszulę i spodnie, odsłaniając swoje umięśnione ciało. Naprawdę byłam pod wrażeniem, jak dobrze wyglądał po tych miesiącach wspólnych treningów na siłowni. Wślizgnął się do wody naprzeciwko mnie, jego nogi oplotły moje uda.

– Jesteś taka piękna, Wiktorio – mruknął, przesuwając dłonią po mojej piersi, muskając sutek, który stwardniał od razu pod jego dotykiem.

Zaczęliśmy się całować, głęboko i namiętnie. Moje dłonie wędrowały po jego torsie, czując twardość mięśni. Napięcie rosło z każdą sekundą. Woda pluskała wokół nas, gdy Dawid przyciągnął mnie bliżej, sadzając na swoich biodrach. Poczułam jego wzwiedzionego penisa twardego jak skała, wciskającego się między moje uda.

– Chcę cię teraz – wysapał, gryząc delikatnie moją szyję.

Już miałam się na nim osadzić, gdy nagle usłyszeliśmy pukanie do drzwi mieszkania. Zamarliśmy.

– Kto to o tej porze? – zdziwiłam się, spoglądając na zegarek. Była prawie północ.

Dawid westchnął zrezygnowany.

– Pewnie sąsiedzi znowu narzekają na hałas. Pamiętasz, jak ostatnio Lena mówiła, że muzyka za głośna?

Lena i Konrad mieszkali obok nas od kilku miesięcy. Ona miała około trzydziestu lat, z burzą rudych włosów i figlarnym uśmiechem, on był wyższy ode mnie, z tatuażami na ramionach i tym spojrzeniem, które zawsze sprawiało, że czułam dreszcz. Byli mili, czasem spotykaliśmy się na kawie w kuchni wspólnej klatki. Nigdy nie spodziewałam się, że to oni staną się częścią naszej nocy.

– Poczekaj tu, zaraz wrócę – powiedziałam, owijając się ręcznikiem.

Otworzyłam drzwi i zobaczyłam ich oboje, ubranych w szlafroki, z butelką szampana w ręku Konrada.

– Cześć, Wiktorio! Słyszeliśmy plusk wody i pomyśleliśmy, że może dołączymy do imprezy? – Lena mrugnęła okiem, jej głos był ciepły i prowokujący.

– Imprezy? – zaśmiałam się nerwowo. – To tylko kąpiel we dwoje.

– Wiemy, wiemy – Konrad pokazał butelkę. – Ale mamy ochotę na towarzystwo. U nas jacuzzi jest za małe dla czworga, ale wasza wanna...

Spojrzałam na nich zaskoczona. Naprawdę byli tacy bezpośredni? Serce biło mi szybciej. Dawid zawołał z łazienki:

– Wpuszczaj ich, zobaczymy, co z tego wyjdzie!

Weszli, a ja zamknęłam drzwi. W łazience napięcie było namacalne. Lena zrzuciła szlafrok, odsłaniając nagie, kuszące ciało – naprawdę była boska, z krągłościami w idealnych miejscach. Konrad podążył jej śladem, jego członek już półtwardy kołysał się swobodnie.

– Wow, nie spodziewałam się tego – przyznałam, czując rumieniec na twarzy.

Dawid wyszedł z wanny, by zrobić im miejsce.

– Witajcie w naszym prywatnym spa – zażartował.

Usiedliśmy wszyscy w wannie: ja na kolanach Dawida, Lena obok Konrada. Woda była gorąca, powietrze ciężkie od pary i podniecenia. Lena nachyliła się do mnie.

– Lubisz takie przygody, Wiktorio? – zapytała szeptem, jej dłoń musnęła moje udo pod wodą.

– Pierwszy raz... ale brzmi kusząco – odparłam, czując gorąco między nogami.

Rozmowa płynęła lekko, szampan lał się strumieniami. Konrad opowiadał o ich swingerskich doświadczeniach – okazali się doświadczoną parą, otwartą na nowe twarze. Naprawdę byłam zdziwiona, jak naturalnie to wszystko brzmiało. Napięcie budowało się powoli, jak fala gotowa do uderzenia.

Napięcie w jacuzzi rośnie – pocałunki i pierwsze dotyki między parami sąsiadów

Wanna była pełna ciał, woda falowała przy każdym ruchu. Siedziałam wciąż na Dawidzie, czując jego twardego kutasa pod sobą, ale teraz oczy wszystkich krążyły po sobie nawzajem. Lena siedziała blisko mnie, jej pierś ocierała się o moje ramię. Naprawdę nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje – pierwszy raz w życiu byłam w takiej sytuacji, ale podniecenie brało górę nad niepewnością.

– Pozwól, że... – Lena pochyliła się i pocałowała mnie delikatnie w usta. Jej wargi były miękkie, smakowała szampanem i czymś słodkim.

Odwzajemniłam pocałunek, zaskoczona własną odwagą. Dawid patrzył na nas z błyskiem w oku, jego dłonie zacisnęły się na moich biodrach.

– Widzę, że ci się podoba – szepnął mi do ucha, a potem odwrócił moją głowę i pocałował namiętnie.

Konrad nie czekał – objął Lenę od tyłu, masując jej piersi, a jego ręka powędrowała między jej nogi. Ona jęknęła cicho, rozchylając uda.

– Chodźcie bliżej – zaproponowała Lena, ciągnąc mnie za rękę.

Zmieniliśmy pozycje: ja znalazłam się między Dawidem a Konradem, Lena naprzeciwko. Ręce Konrada musnęły moje uda, badając teren.

– Jesteś taka gładka – mruknął, a jego palce znalazły moją cipkę, wilgotną nie tylko od wody.

– Och... – westchnęłam, gdy wsunął palec do środka. Naprawdę czułam się jak w transie, łechtaczka pulsowała z rozkoszy.

Dawid pocałował Lenę, ich języki splatały się głośno. Widok tego sprawił, że moje podniecenie eksplodowało.

– Dawid, dotknij jej – zachęciłam, patrząc, jak jego dłoń ląduje na piersi Leny. Ona wygięła się w łuk, jęcząc.

– Lubię, jak faceci wiedzą, co robić – powiedziała prowokująco.

Konrad przyspieszył ruchy palcami we mnie, drażniąc łechtaczkę kciukiem. Byłam na krawędzi orgazmu.

– Nie przestawaj... proszę – błagałam.

Dawid podniósł mnie lekko i wszedł w mnie jednym pchnięciem. Jego penis wypełnił mnie całkowicie, a ja krzyknęłam z rozkoszy. Konrad patrzył, masując siebie pod wodą. Lena nachyliła się i wzięła sutek Dawida do ust, ssąc go zachłannie.

– Zmieńmy miejsce – zaproponował Konrad po chwili.

Wyszliśmy z wanny, woda spływała po naszych ciałach. Rozłożyliśmy ręczniki na podłodze łazienki. Ja uklękłam przed Dawidem, biorąc jego kutasa do ust, ssąc głęboko. Lena dołączyła, liżąc jądra. Konrad wszedł w Lenę od tyłu, ich ciała klaskały rytmicznie.

– Smakuje bosko, co? – zapytała Lena, patrząc na mnie z uśmiechem.

– Mmm – mruknęłam, nie przerywając. Naprawdę byłam w siódmym niebie, smak jego preejakulatu na języku.

Dawid jęczał, trzymając nas obie za włosy.

– Jesteście niesamowite...

Konrad wyciągnął się z Leny i podszedł do mnie.

– Twoja kolej – powiedział, a ja poczułam jego grubego penisa w ustach. Przeszedł między nami, aż w końcu położyliśmy się w kręgu: ja na plecach, Dawid we mnie, Lena na mojej twarzy, a Konrad w niej. Jęki wypełniły łazienkę, ciała ślizgały się po sobie. Orgazm nadchodził falami – pierwszy wstrząsnął mną, gdy Dawid wbijał się głęboko.

– Tak, tak! – krzyczałam, liżąc cipkę Leny, która tryskała sokami.

To był dopiero początek – napięcie rosło, obiecując więcej.

Kulminacja orgii – wymiana partnerów i wielokrotne orgazmy w sypialni

Z łazienki przenieśliśmy się do sypialni, ciała wciąż mokre i rozpalone. Rozłożyliśmy się na wielkim łóżku, pościel szybko nasiąkła wilgocią. Naprawdę nie sądziłam, że jedna kąpiel doprowadzi do czegoś takiego – byłam wyczerpana, ale głodna więcej. Dawid położył Lenę na plecach, wchodząc w nią powoli, by mogła się przyzwyczaić.

– Jesteś ciasna... niesamowita – wysapał.

Ja klęczałam nad jej twarzą, a Konrad brał mnie od tyłu. Jego gruby kutas rozciągał mnie boleśnie rozkosznie.

– Mocniej, Konrad! – błagałam, pchając biodra do tyłu.

On przyspieszył, klapsy jego bioder odbijały się echem. Lena lizała mnie zachłannie, jej język wirował wokół łechtaczki. Czułam, jak jej ciało drży pod Dawidem.

– Dochodzę... – jęknęła ona pierwsza, zaciskając się na nim.

Dawid wyszedł z niej i wszedł we mnie obok Konrada – próbowali obaj, ale to była zabawa. W końcu Konrad położył się, a ja osiadłam na nim kowbojką, podskakując rytmicznie. Dawid wziął Lenę w usta, ona wiła się w ekstazie.

– Wiktorio, jesteś boginią – Konrad złapał mnie za biodra, wbijając się głęboko.

Zmieniliśmy pozycje po raz kolejny: leżałam na boku, Dawid w cipce, Konrad w ustach. Lena masowała moje piersi, ssąc sutki. Orgazmy następowały jeden po drugim – mój drugi wstrząsnął całym ciałem, nogi mi drżały.

– Nie mogę... to za dobre! – krzyknęłam.

Dawid i Konrad byli blisko. Lena zaproponowała:

– Na nas, chłopaki.

Uklękłyśmy obok siebie, otwierając usta. Dawid spuścił się najpierw na moją twarz i piersi Leny, gorący strumień spermy spływał po skórze. Konrad doszedł w moich ustach, a resztę na Lenę. Połykałam łapczywie, czując słony smak.

– To było... epickie – wysapał Dawid, padając obok.

Leżeliśmy wszyscy splątani, dysząc ciężko. Lena pogładziła moją rękę.

– Powtórzmy to kiedyś?

– Na pewno – uśmiechnęłam się, całując Dawida. Naprawdę ta noc zmieniła wszystko – stali się bliższymi sąsiadami, a my odkryliśmy nową stronę siebie. Satysfakcjonujące zakończenie zostawiło nas z uśmiechami i obietnicą kolejnych przygód.

Oceń opowiadanie

- (0 ocen)

Podobne opowiadania

Wszystkie opowiadania Losowe opowiadanie

Strona tylko dla doroslych

Ta strona zawiera tresci przeznaczone wylacznie dla osob pelnoletnich (18+).

Czy potwierdzasz, ze masz ukonczne 18 lat?

Nie