Moje stopy w szpilkach doprowadziły Borysa do szaleństwa pożądania w biurze

Moje stopy w szpilkach doprowadziły Borysa do szaleństwa pożądania w biurze

Pierwsze ukradkowe spojrzenia Borysa na moje stopy w czerwonych szpilkach w biurze

Pracowałam w biurze marketingowym już od dwóch lat, a Borys był moim kolegą z zespołu – przystojny trzydziestodwulatak z ciemnymi włosami i tym uśmiechem, który zawsze wydawał mi się trochę zbyt figlarny. Miałam dwadzieścia osiem lat, Wiktoria – tak mnie nazywali – i zawsze dbałam o wygląd. Naprawdę byłam dumna ze swoich nóg: długich, smukłych, z idealnie wypielęgnowanymi stopami. Codziennie zakładałam szpilki, te czerwone, lśniące, na dziesięciocentymetrowym obcasie, które podkreślały krzywiznę moich palców i delikatny łuk stopy. Nie wiedziałam jeszcze, że to one staną się iskrą.

Tego dnia siedziałam przy biurku naprzeciwko niego, przeglądając raporty. Spotkanie zespołowe się przedłużyło, a ja zdjęłam buty pod stołem, masując palce. Poczułam na sobie jego wzrok. Spojrzałam w górę – Borys udawał, że czyta maila, ale jego oczy zerkały w dół.

– Wiktorio, te szpilki to tortura dla nóg, co? – rzucił niby żartem, ale głos mu drżał lekko.

– Oj, Borysie, przyzwyczajona jestem. Lubię, jak obleka je jak drugą skórę – odparłam z uśmiechem, wsuwać nogę z powrotem w but. Pierwszy raz zauważyłam, jak przełknął ślinę.

Po spotkaniu podeszłam do jego biurka, niosąc kawę. Stałam blisko, opierając się o krawędź. Moje szpilki stukały o podłogę, a on nie mógł oderwać wzroku od moich stóp. Naprawdę byłam zaskoczona – myślałam, że faceci patrzą na dekolt, a tu stopy? Zaczęłam to testować. Usiadłam na krześle obok, skrzyżowałam nogi, kołysząc szpilką na palcach. Jego policzki poczerwieniały.

– Coś nie tak, Borys? Wyglądasz, jakbyś nigdy stóp nie widział – drażniłam się.

– Nie, nie... po prostu... ładne masz buty – wymamrotał, odwracając wzrok.

Atmosfera w biurze gęstniała. Wieczorem, gdy zostaliśmy sami, poprawiając prezentację, usiadłam na kanapie w sali konferencyjnej. Zdjęłam szpilki, wyciągnęłam nogi przed siebie. Jego oczy błyszczały. Podeszłam bliżej, stopy w pończochach muskające podłogę.

– Masz ochotę na masaż? Te szpilki mnie dobijają – powiedziałam prowokująco.

– Ja... chętnie – wyszeptał, klękając nagle. Dotknął mojej stopy delikatnie, masując palce. Prąd przeszedł przez moje ciało. Jego dłonie drżały, a ja poczułam wilgoć między udami. To był początek. Rozmawialiśmy o pracy, ale jego oddech przyspieszał przy każdym muśnięciu. Naprawdę pierwszy raz ktoś tak reagował na moje stopy – to było podniecające. Zakończyliśmy wieczór, ale wiedziałam, że jutro pójdę dalej. Wróciłam do domu, myśląc o jego dotyku, i masturbowałam się, wyobrażając jego usta na moich palcach. Biuro stało się naszym placem zabaw.

Prowokacja w biurze: jak celowo drażniłam Borysa swoimi stopami w szpilkach pod biurkiem

Następnego dnia założyłam czarne szpilki na wyższym obcasie, z odkrytymi palcami, pomalowanymi na krwistą czerwień. W biurze było gorąco – lato dawało się we znaki. Siedziałam naprzeciwko Borysa, a ja wiedziałam, co robię. Naprawdę byłam podekscytowana tą grą. Pod biurkiem zsunęłam buty, dotykając jego nogi stopą w pończochach.

– Ups, przepraszam – szepnęłam, ale nie cofnęłam stopy.

Jego oczy rozszerzyły się. Pocałował powietrze, udając skupienie na ekranie. Cały dzień drażniłam go tak: muskając łydkę, przesuwając palcami po jego kostce. Czułam, jak napina mięśnie.

– Wiktorio, co ty wyprawiasz? – syknął w końcu, gdy wyszliśmy na przerwę.

– Nic, tylko rozluźniam nogi. A tobie co? Twoje spojrzenia mówią wszystko – odparłam, opierając się o ścianę, kołysząc szpilką.

Popołudnie było torturą dla niego. Na lunchu w firmowej stołówce zdjęłam but pod stołem, włożyłam stopę między jego uda. Poczułam twardość jego kutasa przez spodnie. Drżał.

– Boże, Wiktorio... to mnie zabija – jęknął cicho.

– Lubisz moje stopy w szpilkach, prawda? Widziałam, jak patrzysz – prowokowałam.

Przyznał się wieczorem, gdy znów zostaliśmy sami. Klęknął, całując moje szpilki.

– Od pierwszego dnia... twoje stopy, te szpilki... szaleję na ich punkcie – wyznał, liżąc podeszwę.

Pozwoliłam mu. Jego język na moich palcach przez pończochy – to było obłędne. Rozpięłam bluzkę, on masował moje nogi wyżej, aż do ud. Naprawdę pierwszy raz czułam się taka potężna. Pchnęłam go na kanapę, stanęłam nad nim, szpilki na jego klatce. Jęczał z rozkoszy. Nie poszliśmy dalej – jeszcze nie. Ale napięcie rosło. Wróciłam do domu, palce w cipce, myśląc o jutrze.

Kulminacja pożądania: noc w biurze, gdzie Borys oddał się całkowicie moim stopom w szpilkach

Trzeciego dnia nie wytrzymaliśmy. Założyłam cieliste szpilki, z cienkimi paseczkami opinającymi stopy. Biuro pustoszało, a my zamknęliśmy się w sali konferencyjnej. Borys patrzył na mnie błagalnie.

– Wiktorio, proszę... nie mogę dłużej – błagał.

– Klęknij i pokaż, jak bardzo moje stopy cię doprowadzają do szaleństwa – rozkazałam.

Klęknął, całując szpilki, ssąc palce przez pończochy. Jego kutas był twardy jak skała. Zdjęłam bluzkę, spódnicę, zostały tylko szpilki i bielizna. Stanęłam na krześle, on lizał podeszwy, masował łydki.

Jesteś moja – wysapał, rozpinając spodnie.

– Najpierw usatysfakcjonuj moje stopy – powiedziałam, owijając je wokół jego fiuta. Ruszałam nimi, on jęczał głośno. Sperma trysnęła na moje palce – pierwszy raz widziałam taki orgazm.

– Teraz weź mnie – szepnęłam, kładąc się na stole.

Wszedł we mnie mocno, trzymając za kostki, szpilki wbijające się w jego ramiona. Pieprzyliśmy się dziko: on lizał stopy, ja drapałam plecy. Zmieniałam pozycje – na pieska, z nogami w górze, szpilki dyndające. Wielokrotny orgazm – jego i mój. Kończyliśmy razem, on wylewając się we mnie, całując palce.

Kocham twoje stopy w szpilkach – wyszeptał.

Od tamtej nocy spotykaliśmy się potajemnie. Fetysz stał się naszą pasją. Naprawdę byłam zakochana w tej grze władzy. Biuro nigdy nie było takie same.

Oceń opowiadanie

- (0 ocen)

Podobne opowiadania

Wszystkie opowiadania Losowe opowiadanie

Strona tylko dla doroslych

Ta strona zawiera tresci przeznaczone wylacznie dla osob pelnoletnich (18+).

Czy potwierdzasz, ze masz ukonczne 18 lat?

Nie