Uległy mąż Leon spełnia każde szalone życzenie swojej dominującej żony Wiktorii

Uległy mąż Leon spełnia każde szalone życzenie swojej dominującej żony Wiktorii

Pierwsze rozkazy dla uległego męża Leona – początek mojej dominacji w naszym domu

Naprawdę nie spodziewałam się, że nasz związek zmieni się tak diametralnie. Mamy z Leonem po trzydziestce – ja Wiktoria, 32 lata, pewna siebie prawniczka o smukłej figurze i długich, czarnych włosach, on Leon, 35-letni inżynier, przystojny, ale zawsze trochę nieśmiały. Po pięciu latach małżeństwa czułam, że rutyna nas pochłania. Pierwszy raz poczułam prawdziwą władzę, kiedy pewnego wieczoru, po kolacji, spojrzałam na niego i powiedziałam:

- Leon, klęknij przede mną.

Patrzył na mnie zaskoczony, ale w jego oczach błysnęło coś podniecającego. Powoli opadł na kolana na naszą salonową wykładzinę. Serce mi waliło, bo to był pierwszy test jego uległości.

- Od dziś będziesz spełniał każde moje życzenie, zrozumiałeś? – zapytałam surowo, przechylając głowę.

- Tak, Wiktorio... pani – wymamrotał, rumieniąc się.

Uśmiechnęłam się drapieżnie. Zaczęłam od prostych rzeczy. Nakazałam mu posprzątać kuchnię w samych bokserkach, podczas gdy ja siedziałam z winem i patrzyłam. Widziałam, jak jego ciało napięte pracowało, a on zerkał na mnie ukradkiem. Podniecenie rosło we mnie falami. Potem kazałam mu umyć mi stopy – usiadłam na kanapie, zdjęłam szpilki i wyciągnęłam nogi.

- Liż je delikatnie, niewolniku – rozkazałam.

Jego język musnął podeszwy, a ja westchnęłam z rozkoszy. Pierwszy raz naprawdę poczułam się jak królowa. Leon był zaskakująco chętny; jego oddech przyspieszył, a w bokserkach zauważyłam wybrzuszenie. To był znak, że jemu też się podoba.

Następnego dnia eskalowałam. Rano, budząc go:

- Dziś nie dojdziesz bez mojej zgody. Ubierz się w to, co ci dam.

Wybrałam dla niego obcisłe stringi i koszulę, którą musiała podkreślać jego muskulaturę. W pracy pisał mi SMS-y: "Pani, myślę o Tobie cały czas". Wieczorem czekałam w czarnej koronce bielizny, z pejczem w dłoni.

- Na kolana i opowiedz, jak cię podniecam – powiedziałam.

Opowiadał drżącym głosem o moich nogach, o władzy, którą mam nad nim. Mój puls przyspieszył, gdy zobaczyłam jego erekcję naprężającą materiał. Nakazałam mu się masturbować, ale bez finiszu.

- Patrz na mnie i powtarzaj: 'Jestem twoim niewolnikiem'.

Powtarzał to godzinami, aż błagał o litość. Odmówiłam, ciesząc się jego frustracją. To budowało napiecie między nami, które kipiało. Leon naprawdę się poddawał; widziałam w jego oczach oddanie. Pierwszy raz w życiu poczułam taką kontrolę, jakby świat należał do mnie. Tej nocy pozwoliłam mu się dotknąć, ale tylko przez materiał mojej bielizny. Jęczał z rozkoszy, a ja szeptałam rozkazy. Nasz dom stał się areną mojej dominacji, a on – idealnym uległym mężem. Wiedziałam, że to dopiero początek czegoś wielkiego.

Zmysłowa noc dominacji w sypialni – Leon spełnia moje najdziksze fantazje z zabawkami

Naprawdę byłam podekscytowana tym, co planowałam na ten wieczór. Po tygodniu wstępnych rozkazów Leon stał się moim idealnym uległym mężem. Wiktoria – ja – w pełnej gotowości, w czerwonej sukience opinającej moje krągłości, czekałam w sypialni. Pokój przygotowałam: kajdanki na łóżku, wibrator, knebel i olejki. Leon wszedł, jak kazałam – nagi, z opaską na oczach.

- Podejdź, niewolniku – szepnęłam chrapliwie.

Dotknął łóżka, a ja przykułam jego ręce do wezgłowia. Zsunęłam sukienkę, odsłaniając czarną harness bieliznę z pończochami. Jego oddech stał się urywany.

- Dziś spełnisz każde moje życzenie seksualne – oznajmiłam, przesuwając palcami po jego torsie.

Zaczęłam od masażu olejem – moje dłonie sunęły po jego ciele, drażniąc sutki, brzuch, aż do członka. Był twardy jak skała. Pierwszy raz użyłam wibratora na nim, przykładając do trzonu na niskich obrotach.

- Błagaj o więcej – rozkazałam.

- Proszę, pani... więcej... – jęknął.

Zwiększyłam moc, a on wiły się w kajdankach. Potem usiadłam mu na twarzy – facesitting w pełnej krasie. Moje wilgotne wargi otarły się o jego usta.

- Liż mnie, aż dojdziesz do orgazmu bez dotyku.

Jego język pracował zaciekle, ssąc łechtaczkę. Orgazm wstrząsnął mną potężnie, krzyknęłam, ściskając jego włosy. Leon drżał pod mną, na skraju. Odwiązałam go częściowo, nakazując oralny hołd – klęczał i lizał mnie na stojąco, podczas gdy ja popijałam szampana.

- Jesteś mój, powtarzaj.

- Jestem twój, Wiktorio... na zawsze.

Wprowadziłam zabawki analne – smarując jego tyłek wtyczką, powoli wsuwałam.

- Oddychaj i poddaj się.

Stęknął z mieszanką bólu i rozkoszy, ale jego erekcja rosła. Pieprzyłam go wibratorem, podczas gdy on masturbował się z moją zgodą. Kulminacja nadeszła, gdy kazałam mu wejść we mnie od tyłu – na pieska, z moimi dłonią na jego jajkach, kontrolując ruchy.

- Wolniej... szybciej... stop!

Błagał o dojście. W końcu:

- Dojdź teraz, niewolniku!

Eksplodował we mnie, a ja dołączyłam w drugim orgazmie. Leżeliśmy dysząc; pierwszy raz poczułam taką bliskość w dominacji. Leon przyznał:

- Kocham być twoim uległym, kochanie.

To noc, która scementowała naszą nową dynamikę – pełną pożądania i zaufania.

Kulminacja uległości Leona – publiczne życzenia i wieczna przysięga posłuszeństwa

Naprawdę byłam oszołomiona tym, jak daleko posunęliśmy naszą grę. Po tych intensywnych nocach Leon stał się moim cieniem – uległym mężem spełniaczem każdego życzenia. Postanowiłam przetestować go publicznie. Sobotni wieczór, elegancka restauracja. Ubrana w obcisłą czerwoną sukienkę z wycięciem, pod którą stringi i pończochy, szepnęłam mu do ucha:

- Dziś będziesz moim niewolnikiem na widoku.

Skinął głową, oczy błyszczące podnieceniem. Przy stole kazałam mu:

- Pod stolnicą masuj mi nogę, ale nie wyżej bez rozkazu.

Jego dłoń sunęła po pończosze, drażniąc skórę. Kelner podał dania, a ja uśmiechnęłam się prowokująco.

- Powiedz kelnerowi, że dziękujesz mi za wszystko.

- Dziękuję mojej pani za ten wieczór – powiedział cicho, rumieniąc się.

Kelner uniósł brew, ale my wiedzieliśmy. W domu eskalacja: kazałam mu rozebrać się i tańczyć striptiz do mojej ulubionej muzyki.

- Ruszać biodrami, pokazuj się!

Wirował nago, a ja nagrywałam na telefon – prywatnie, dla nas. Potem wiązanie i chłosta lekkim pejczem po pośladkach.

- Liczyć uderzenia i dziękować.

- Jeden, dziękuję pani... dziesięć, dziękuję!

Skóra czerwieniała, ale jego członek stał dumnie. Kulminacja w saunie – nagą weszliśmy, para otulała ciała.

- Klęknij i służ ustami.

W gorącu lizał mnie godzinami, podczas gdy ja ściskałam jego głowę. Orgazm w saunie był nieziemski – krzyczałam bez opamiętania. Potem penetrował mnie na stojąco, z moimi paznokciami w plecach.

- Mocniej, niewolniku! Spełnij życzenie!

Dojechaliśmy razem, ciała śliskie od potu. Tej nocy, leżąc w ramionach:

- Przysięgam, Leonie, że zawsze będę twoją panią, a ty moim wiecznym uległym.

- Przysięgam służyć ci na zawsze, Wiktorio.

Pierwszy raz poczułam kompletne spełnienie – nasza miłość ewoluowała w coś głębszego, zmysłowego. Dziś każde życzenie to nasza gra, pełna zaufania i namiętności. Nasze małżeństwo ożyło na nowo.

Oceń opowiadanie

- (0 ocen)

Podobne opowiadania

Wszystkie opowiadania Losowe opowiadanie

Strona tylko dla doroslych

Ta strona zawiera tresci przeznaczone wylacznie dla osob pelnoletnich (18+).

Czy potwierdzasz, ze masz ukonczne 18 lat?

Nie